A Travellerspoint blog

SUKHOTHAI day 1

sunny 36 °C
View Thailand on Camerowska's travel map.

so we're now in PARADISE!!!

as mentioned, yesterday was a strange day - and we were glad to get out of Phitsanulok. we did that by bus - haha. my first bus of such a kind... looked like form the 60s :). the ride was a lot of fun (and again, we drew lots of attention in Phitsanulok where they apparently never get o see tourists ;)). We were also the only non-Thai on that bus :). Of course there was no AC - only the 'natural one' form the windows - but it was not at all hot. Was great actually - to see the locals & the countryside. And it only took 1h :)

It is our hotel that is an absolutel paradise :) - its GORGEOUS. Built in a Thai style mixed with clearly designer items (gorgeous bathroom with bubble bath and lifted sink etc etc). Each of the rooms of the hotel was separately designed by the owner. Our room is in white and dark brown. its gorgeous. And the hotel is really modern at the same time - with all the amenities one might wish. There's also a pond with lotus flowers and a great pool where we enjoyed pinapple juice drinks in the afternoon
THE best soup I've had here so far:
n522151572_321798_7078.jpg
after lunch we went by bikes on a ride round the Sukhothai Historical Park - which we will properly visit tomorrow.

  • ***************************

OLGA'S PART

Po trudnym pobycie w Phitsanulok z radoscia powitalysmy nowy dzien (pozwolilysmy sobie na leniwy poranek i wyspanie sie do woli), bowiem oznaczal wyjazd do historycznego miejsca - Sukhothai. Van z hotelu zawiozl nas na dworzec autobusowy, na ktorym znowu bylysmy atrakcja dla lokalnej ludnosci, ale to nic w porownaniu z tym, jaka dla NAS atrakcja byl autobus, ktorym podrozowalysmy do Sukhothai. Znowu bylysmy jedymi nie-Azjatkami :-) Droga 50 km zajela nam 1h10min, ale znowu byla to dobra okazja na podziwianie urokow miejscowych wsi i pol.

Gdy dotarlysmy do hotelu calkowicie rozplynelysmy sie z zachwytu. Miejsce zostalo stworzone z pasja, a kazdy szczegol jest przemyslany i zaplanowany. Wnetrza hotelu zostaly zaprojektowane przez architekta z rodziny wlasciciela; kazdy pokoj jest inny, ale kazdy jest piekny. Wystroj przypomina styl sklepow Almi Decor. Wszystko bardzo wysokiej jakosci. W naszej lazience jest wanna z masazem i kabina prysznicowa, a na scianach tak piekne kafle, ze moglabym tylko marzyc o takiej lazience we wlasnym domu w przyszlosci.

Jest tez basem otoczony piekna roslinnoscia. Oczywiscie na dzien dobry skorzystalysmy z tego dobytku i przez dobre poltorej godziny zazywalysmy kapieli w wodzie i sloncu. A zeby jeszcze dodac do tego obarazka "wisienke" powiem, ze zamowilysmy sobie koktajle owocowe. Oj, jestesmy zepsute ;-)

A gdy juz uznalysmy, ze czas cos zjesc, przenioslysmy sie do czesci restauracyjnej (tez na siwezym powietrzu) i zamowilysmy takie pysznosci, ze mialysmy ochote krzyczec ze szczescia!

Ale zeby nie bylo, ze tylko sie obijamy i robimy nic, postanowilysmy udac sie na rekonesans..... Na rowerach! To dopiero byla zabawa. Oczywiscie tylko dla mnie, bo Marta, od 3 lat mieszkajaca w Amsterdamie nie widzi w tym nic niecodziennego ;-) Jechalysmy wiec, starajac sie trzymac odpowiedniej strony ulicy i usilujac nie wpasc do rowu odmachujac miejscowym dzieciom (tu mowie za siebie). Dojechalysmy do parku historycznego, ktory nas tutaj przywiodl. Pocalowalysmy klamke, a wlasciwie szlaban, ale tak i tak nie planowalysmy dzisiaj zwiedzania. To zrobimy jutro. Pojezdzilysmy jeszcze na rowerach, wpadlysmy do mnichow buddyjskich - chlopcy sie ucieszyli na nasz widok, ale ja sie zawstydzilam, bo bylam w szortach, a nasza tajska przewodniczka mowila, ze trzeba sie odpowiednio (zakryte nogi i ramiona) ubierac do miejsc buddyjskich, zeby mnichow nie kusic i nie sprowadzac ich mysli na manowce.... Wiec wskoczylam na rower i pognalam dalej ;-) Jutro pojde juz dobrze owinieta :-)

Poniewaz nie jadlysmy juz nic od kilku godzin, czas najwyzszy udac sie na uczte.

Dobrego weekendu :-)

Posted by Camerowska 01:37 Archived in Thailand

Email this entryFacebookStumbleUpon

Table of contents

Be the first to comment on this entry.

This blog requires you to be a logged in member of Travellerspoint to place comments.

Enter your Travellerspoint login details below

( What's this? )

If you aren't a member of Travellerspoint yet, you can join for free.

Join Travellerspoint